czwartek, 16 maja 2013

Borówki zapiekane pod koglem-moglem

Kogel-mogel to chyba dla większości z nas jeden ze smaków dzieciństwa :) Dziś bardzo prosty, ale i bardzo smaczny przepis na deser. Zapiekane borówki pod koglem-moglem. Możecie użyć dowolnych owoców. Potrzebna dosłownie chwila i deser dla gości gotowy.



 


Składniki (na 2 porcje):

- 3 żółtka
- 3 łyżeczki cukru
- 125 g borówek


Żółtka ubijamy z cukrem do uzyskania jednolitej, kremowej masy. Na dnie kokilek układamy umyte i osuszone borówki. Zalewamy je koglem-moglem. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni i zapiekamy ok. 5 minut do zarumienienia.

Jemy na ciepło.






Smacznego!


29 komentarzy:

  1. przymierzam się do trochę innego przepisu tego rodzaju :)

    pyszności !

    OdpowiedzUsuń
  2. fajny deser;-) surowego koglu nie lubię ale taki pewnie by mi posmakowal;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja ostatnio zapiekałam truskawki ;) pychotka ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. kocham takie, ale z malinami!

    zapraszam do siebie na rozdanie! www.cookplease.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Kogiel-mogiel... Smak dziecinstwa! Ja tez zapiekalam truskawki, ale moze wato sprobowac i borowki? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaki bajer :) Super wygląda ^^

    OdpowiedzUsuń
  7. ooooo mniam, ślinka cieknie! uwielbiam borówki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. wygląda przepysznie:)
    zapraszam do mnie na konkurs, do wygrania zestaw lancom'a:)

    OdpowiedzUsuń
  9. A jaka jest konsystecja tego cuda? Chrupiąca, ciągnąca, piankowa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zewnątrz lekko chrupiąca, środek natomiast płynny :)

      Usuń
  10. Takie proste, a nie wpadłabym na to! ; )

    OdpowiedzUsuń
  11. ej, bajerancko to wygląda! Takie dopasowane, "wlane" te boróweczki <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Szczerze mówiąc nigdy nie jadłam zapiekanego kogla mogla. Chętnie spróbuję. czy inne owoce, no truskawki też się nadają?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak nadają się. Truskawki, maliny co kto lubi :)

      Usuń
  13. to na pewno musi być pyszne, jak tylko dostanę borówki to takie coś zrobię ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kogel-mogel! Ależ dawno nie jadłam. Masz rację - to smak dzieciństwa :)), piękny smak :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dawno temu jadłam kogel mogel. chyba na weekend wypróbuję Twój przepis. Dziękuje i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Muszę to wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Co za wspaniałości!
    Częstuję się...

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale to musi być dobre. Kusisz i to bardzo :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wow ! Ekstra ! :) Zrobię gdy tylko będę mieć borówki :)

    OdpowiedzUsuń
  20. czyżby to było.... proste, szybkie i pyszne? ;) mniam

    OdpowiedzUsuń
  21. Za taki deser oddałabym wszystko! Robiłam na Wielkanoc mazurek z koglem moglem i baaardzo mi smakował, tak więc ten deser z pewnością zrobię w najbliższym czasie :) Pięknie u Ciebie, z wielką przyjemnością zostaję :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Czy owoce mrożone można zastosować do tego deseru czy wtedy będzie on zbyt płynny?

    OdpowiedzUsuń
  23. Środek w tym deserze i tak jest płynny, więc radziłabym użyć świeżych owoców

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i każdy komentarz. Jest mi bardzo miło gościć Cię na moim blogu. Jeśli wypróbowałaś/łeś mój przepis i chcesz się podzielić zdjęciem, wyślij je do mnie na maila, a umieszczę je w galerii czytelników na facebooku :)

Pozdrawiam,
Ania